|
|
Serwis NARA: Homoofensywa, 28.04.2003
Przez szereg lat temat pederastów nie istniał w mediach, wyjątkiem były kroniki kryminalne, w których pojawiały się informacje o morderstwach popełnianych w środowiskach homoseksualnych. Początek lat 90 to delikatna próba zmiany tej sytuacji przez środowiska demoliberalne, pierwsze audycje emitowane przez stacje telewizyjne i radiowe, artykuły prasowe o biednych, prześladowanych ciotach.
Jednakże z biegiem lat zjawisko to nabrało na sile, stacje telewizyjne szczególnie TVN (czyżby Walter też lubił opalonych chłopaków?), uczyniły problem pederastów sztandarowym, w tygodniu potrafią wyemitować 2-3 programy poświęcone ich problemom, przedstawiając ich jako normalnych ludzi, którzy mają takie same prawa jak reszta Narodu. W wielu stacjach organizowane są tok szoły, w których ciotki opowiadają o prześladowaniach itp., także programy reality show, zostały wykorzystane w tym celu, czego najlepszym przykładem jest Bar, którego uczestnik Daniel okazał być się ciotą.
Szczytem socjotechniki była emisja Teleranka, w którym reklamowano stronę internetową dla pederastów, na szczęście w porządku zachował się Rzecznika Praw Dziecka i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizja, TVP dostała karę finansową, kilka osób straciło pracę, a inni dostali wpisy do akt. Należy zadać sobie pytanie w jakim celu, pismaki i politycznie poprawni politycy, lansują z taka mocą wszelkiej maści zboczeńców. Wydaję się, że odpowiedzią na to pytanie jest pomysł unijnych decydentów, którzy pragną zmiany pojęcia rodzina , tak by również związki pederastów i lesbijek, uznawane były za normalne rodziny. Otóż pragną oni w ten sposób uderzyć w rodzinę, która jak na razie jest jeszcze podstawową komórką każdego narodu, pozwalającą na jego biologiczne i ekonomiczne przetrwanie. Chcą w ten sposób doprowadzić do upadku poszczególnych narodów, tworzących biała rasę, czyniąc z nich sforę kundli, która nie będzie wstanie podjąć rywalizacji gospodarczej, czy też militarnej z arabami i murzynami, którzy zalewają współczesną Europę, a wśród których propagowanie pedalstwa nie ma miejsca. Pocieszające jest, że jak dotychczas próby te spotykają się z mizernym skutkiem czego najlepszym dowodem są wybory samorządowe, w których politycy opowiadający się za pedałami mi.n. Balicki przepadli z kretesem, a startująca w Warszawie z list SLD ciota nie uzyskała mandatu radnego. Największe jaja w tym temacie były w Poznaniu, gdzie kandydat SLD niejaki Pietras zaatakowany przez Samoobronę, za rzekome pedalstwo i chęć propagowania tego zboczenia, zaprzeczył wszystkiemu publicznie i wytoczył proces o zniesławienie. Po prostu biedny politykier pragnął oddalić od siebie wszelkie podejrzenia w obawie o wyniki wyborczy, na nic się nie zdało bowiem chłopisko (czy aby na pewno?) przepadło z kretesem.
Ponad miesiąc temu ruszyła w Polsce akcja plakatowa "Niech nas zobaczą". Zorganizowała ją tak zwana Kampania przeciw Homofobii przy wsparciu Kancelarii Premiera, oraz ambasady Szwecji i Holandii. W czterech dużych polskich miastach na billboardach zaczęto umieszczać zdjęcia 30 pederastów.
Kampania wywołała protesty w Gdańsku i Krakowie. Sprzeciwiali się jej radni Ligi Polskich Rodzin. Dużą część plakatów zamalowali nieznani sprawcy. Prezydent Gdańska opowiedział się za umieszczeniem zdjęć w galeriach, wyrażając jednocześnie protest wobec kampanii bilboardowej na ulicach. Przeciw kampanii wypowiedział się w Warszawie prezydent Lech Kaczyński. Wycofały się z niej dwie agencje reklamy ulicznej.
Te wydarzenia skłoniły bandę, oszołomów m.in. Jacka Kuronia, Władysława Frasyniuka, Marcina Króla i Marię Janion, do ogłoszenia listu otwartego. Oświadczają w nim, że wydarzenia związane z akcją "uświadomiły im skalę nietolerancji, lęku i wewnętrznej cenzury w kraju". Jak zadeklarowali, "obowiązkiem ludzi myślących jest przeciwstawienie się wszelkim formom nietolerancji i solidarność z tymi, których nietolerancja dotyka".
W publikacjach w "Gazecie Wyborczej" i "Trybunie" wskazywano, że niechęć wobec akcji to wynik "odrazy do nieznanych form miłości" i chorobliwej homofobii. Czyli leku przed pedalstwem. "Niech nas zobaczą" to największa jak dotąd akcja lansująca akceptację pedalstwa w Polsce. Jej autorzy głoszą, że wystawa ma uczyć jedynie tolerancji dla inności. Podkreślają, że stereotyp pedała, jaki powstał w Polsce, to barwni i wyzywający uczestnicy homo parad. Pomysłodawcy kampanii deklarują, że ich celem jest pokazanie Polakom, że pederaści to normalni (??? !!!) ludzie, jakich codziennie mija się na ulicy czy na klatce schodowej bloku. Akcję spotów ze zdjęciami z kampanii podjęła nastawiona na młodzież stacja muzyczna MTV. Zdjęcia pokazywano też w telewizji publicznej.
Trudno oderwać akcję "Niech nas zobaczą" od coraz częstszych działań ulicznych środowisk pedalskich. 1 maja odbyła się parada pederastów w Warszawie. "Parada równości", była niestety dużą demonstracją uliczną z udziałem około 3 tys. organizacji pederastów. Zjechali się oni co prawda z całej Polski tym niemniej widok był odrażający. Niestety nie zboczeńcy nie boją się już wyjść na ulicę. Trzymali się za ręce, całowali, nie zabrakło oczywiście przebranych za kobiety dewiantów.
Obóz "postępu" myśli, że społeczeństwo trzeba "edukować" tak długo, aż zaakceptuje sodomie. Ewentualnych krnąbrnych należy karać sądownie na podstawie bardzo rozciągliwych paragrafów przeciw "homofonii".
Oczywiście używa się również wyników badań socjologicznych i medycznych jako oręża przez obóz sympatyków ruchu pedalskiego.
W środowisku medycznym naukowcy negujący tezę o genetycznym i nieodwracalnym charakterze skłonności homoseksualnych są obiektem wrogich kampanii. Ba, nawet dyskusje na ten temat niezwykle szybko zamieniają się w sugerowanie krytykom homoseksualizmu najgorszych intencji i rutynowe oskarżanie o obsesyjną nienawiść. Temu służą też wystąpienia organizacji pedarastów, które wprost sprzeciwiają się swobodnemu publikowaniu tekstów negujących ich przekonania i styl życia.
Dokąd to wszystko zmierza ? Pewną odpowiedz daje nam informacja, o sponsorach tej rewii pedałów, która odbyła się w stolicy.
Byli to między innymi obok lokali i knajp dla pederastów: żyd Urban vel Urbach i jego szmatławiec "Nie", oraz deputowana do parlamentu europejskiego z Niemiec. Kolejny argument, aby głosować w referendum NIE.
|