|
|
Gazeta Polska: Staję się homofobem, 11.04.2003
Akcja plakatowania miast (pod hasłem "Niech was zobaczą") mającą propagować homoseksualizm to przykład rozpasanej poprawności politycznej. Co mnie obchodzą czyjeś zwyczaje seksualne, czemu muszę to oglądać? Pytania to naiwne, bo nie chodzi o żadną
swobodę wypowiedzi ani nawet o masochizm. Ale o subideologie nakazową, o inżynierię społeczną. Jak zawsze w obliczu przymusu (oglądania) i demonstracji nachalnej ideologii efekt może być tylko jeden. Mój stosunek do tych afiszy nie różni
się ani o jotę od reakcji na dawne plakaty ukazujące kułaków, dywersantów oraz dziarskie traktorzystki. Staję
się homofobem, seksistą itd. Tak jak byłem (i jestem) antykomunistą. Autorzy kampanii mają to wszakże w nosie.
Robią, co robią, bo taka autorytarną mają wizję świata. Nie naruszając niczyich praw, nie mieszając się w życie kogokolwiek i wyznając normalną tolerancję, nigdy jej nie zaakceptuję.
Jacek Kwieciński
|